sobota, 18 września, 2021
Banner Top

Artykuł sponsorowany

Szykujesz się na przeprowadzkę? Stoisz na środku salonu i jedyne, na co masz w tym momencie ochotę, to złapać się za głowę? Nic dziwnego. Zapewne Twój salon tonie w pudłach, zabawki dzieci są wciąż nieuporządkowane, no i co z tym całym kuchennym sprzętem? Bagażnik Twojego samochodu ma określoną pojemność, jeżdżenie w tę i z powrotem to zarówno strata pieniędzy wydanych na paliwo oraz czasu, kiedy i tak musisz zapewne wziąć wolne, aby spakować cały swój dotychczasowy dobytek. Warto poznać kilka skutecznych sposobów na to, jak szybko i sprawnie poradzić sobie z przeprowadzkowym koszmarem – w końcu nowe miejsce powinno Ci się kojarzyć jedynie pozytywnie!

Uwaga, szkło!

Zacznijmy od kuchni. Największym problemem, z jakim można borykać się podczas transportowania rzeczy z kuchni do nowego mieszkania czy domu, jest ich delikatność. Talerze, szklanki, kubki – to wszystko łatwo może stłuc się w transporcie. Podobnie jest z innym sprzętem kuchennym, takim jak mikser, toster, blender itd. Nie są może łatwo tłukące się, jednak ze względu na ich mechanizmy, ważne jest, by zostały przenoszone w sposób, który zagwarantuje, że nie zostaną uszkodzone. Potencjalna usterka oznaczałaby prawdopodobnie problemy z działaniem Twoich kuchennych urządzeń. Pamiętasz przecież, w jakich pudłach je kupujesz, prawda? Styropian, folia bąbelkowa i inne wypełniacze to Twoi najlepsi przyjaciele, gdy chodzi o spakowanie kuchni.

Miliony drobiazgów

Zastanawiasz się, skąd wzięły się te wszystkie rzeczy i czy naprawdę je kupowaliście? Nie jesteś jedyną osobą, która podczas przeprowadzki zadaje sobie podobne pytania. Nagle okazuje się, że wszystko, co miało swoje miejsce – począwszy od świeczek w salonie, a skończywszy na kosmetykach w łazience – nagle zajmuje go… ogromnie dużo. Aby przenieść to wszystko w małych pudłach, zapewne trzeba byłoby spędzić godziny w trasie pomiędzy Twoim starym a nowym lokum. Może być to szczególnie uciążliwe, gdy nie przeprowadzasz się w obrębie tej samej miejscowości, a dalej. Co wtedy? Dobrze zapakować wszystkie rzeczy, które zbyt wiele nie ważą, a jednak zdecydowanie zajmują miejsce, do jednego, większego pudła. Zamiast jednak załadować je do bagażnika samochodu, zamów kuriera. To najwygodniejszy sposób, by przetransportować większą paczkę – w zależności od tego, jaką usługę wybierzesz, firmy kurierskie proponują przewóz przesyłek aż do siedemdziesięciu kilogramów!

Fot. Karolina Grabowska/Pexels

Zawodnicy wagi ciężkiej

Większość osób za największy przeprowadzkowy dylemat uważa to, jak poradzić sobie z przenoszeniem sprzętów RTV i AGD. Przede wszystkim, są one ciężkie i zajmują dużo miejsca. Inną istotną kwestią jest – podobnie jak w przypadku małego AGD – fakt, że ich uszkodzenie często może skutkować całkowitą bezużytecznością urządzeń. Gdy chodzi więc o przetransportowanie tych sprzętów, warto zdecydować się na wypożyczenie samochodu dostawczego. W Internecie łatwo znaleźć oferty wielu firm transportowych, które oferują wypożyczenie aura z kierowcą lub bez. Jednak zamiast decydować się na wybór pierwszej z brzegu oferty, warto wpierw zastanowić się, czego naprawdę potrzebujesz. Sprawdź, czy samochód, który chcesz wynająć, jest w dobrym stanie technicznym, jaki pakiet ubezpieczeń proponuje dana firma oraz pojemność i wymiary auta. Jeżeli potrzebujesz wypożyczyć samochód do przetransportowania niewielu mebli czy sprzętu AGD oraz RTV, zdecyduj się na auto dostawcze lub furgonetkę. Następną możliwością jest auto typu kontener, czasami także posiadające windę. Największym, a co za tym idzie najbardziej pojemnym samochodem do przewozu jest auto typu meblowóz, który przy tym nadaje się na długie trasy. 

Głowa do góry

Przeprowadzka naprawdę nie musi być koszmarem, jeżeli wszystko najpierw przemyślisz. Zmierz wymiary mebli, kuchenki czy pralki, dobierz odpowiednie auto dostawcze (niektóre wypożyczalnie oferują nawet jazdę próbną!), zacznij segregować rzeczy, zanim wyjmiesz wszystko z szaf. A najważniejsze – pamiętaj, że już niedługo w spokoju usiądziesz w swoim nowym, wymarzonym domu.

Oczywiście, gdy już wszystko z powrotem rozpakujesz.

Fot. Ketut Subiyanto/Pexels

Tagi: , ,
Gabriela Matyszczak
Kocia mama, której czwórka adoptowanych zwierzaków zabiera większość wolnego czasu. Pisze do szuflady, chociaż w przyszłości chciałaby wydać książkę pod swoim nazwiskiem. Czerpie inspirację z literatury, muzyki i sztuki, nie pogardzi jednak wieczorem przy lekkim serialu obyczajowym.

Powiązanie artykuły

0 Komentarze

Zostaw komentarz